Remontujemy mieszkanie – kafelkowanie
W dzisiejszym artykule zamieszczę kilka porad dotyczących kafelkowania, tak aby każdy kto nie ma zielonego pojęcia o tym zajęciu, wiedział jak się za to zabrać, jakie musi mieć narzędzia, jakie materiały. Kafelkowanie nie należy do najprostszych zajęć, ale nie jest też wcale takie straszne. Wystarczy uważnie przeczytać niniejsze porady i zabierać się do pracy.
Jak wspomniałem kafelkowanie, nie należy do najtrudniejszych zajęć, nie mniej jednak wymaga od kafelkarza, sumienności, dokładności i przede wszystkim precyzji. Te trzy predyspozycje są, rzekłbym, niezbędne w pracy kafelkarza, resztę można nadrobić w kilka chwil.
Tak, więc zaczynamy. Każdą pracę zawsze rozpoczynamy od dokładnych oględzin miejsca, które przyjdzie nam wykafelkować. Już na samym początku należy usunąć stary tynk ze ścian, czy też resztki wykładzin z podłogi tak, aby powierzchnia przeznaczona pod kafle była, możliwie jak najczystsza. Tak, więc usuwamy resztki tynków, odkuwamy popękane cegły a ubytki zaklejamy zaprawą murarsko-tynkarską.
Następną czynnością, jaką musimy wykonać to wyrównanie powierzchni przeznaczonej do kafelkowania. Pół biedy, jeśli ściana czy też podłoga są w miarę równe, gorzej, jeśli odchyłki sięgają kilku centymetrów na metrze. W tym celu należy dokładnie przemierzyć całą powierzchnie poziomicą a w przypadku stwierdzenia zbyt wielkich nierówności (mniejsze nierówności zniwelujemy klejem przed samym kafelkowaniem) niestety musimy zabrać się za tynkowanie. Wcale nie trzeba robić tego super pięknie, przecież ostatecznie to kafle będą na wierzchu, ważne jest, aby tylko po tynkowaniu ściana była pionowa. W przypadku podłóg można pokusić się o użycie wylewki samopoziomującej o grubości kilku centymetrów, aby uzyskać idealną powierzchnię.
Tak przygotowaną powierzchnię należy zagruntować w celu wyrównania chłonności powierzchni. Używamy zawsze środków gruntujących przeznaczonych do danego typu kleju, który będziemy używać. Ich nazwy zawsze są podane przez producenta kleju. Oczywiście można użyć innych środków nie mniej jednak najbezpieczniej używać tych zalecanych przez producenta kleju, gdyż tylko wtedy uzyskamy najlepszą wytrzymałość spoiny.
Po zagruntowaniu powierzchni musimy odczekać około 24 godzin. Dokładny czas podawany jest przez producenta na opakowaniu środka gruntującego. W międzyczasie możemy zająć sie przygotowaniem do samego kafelkowania. W przypadku ścian, jeśli nie chcemy marnować materiału i kafelkować tylko w miejscach widocznych a w tych zasłoniętych przez meble zostawić zwykłe otynkowane ściany musimy zakupić drewniane kantówki i kołki szybkiego montażu. Kantówki najlepiej w miarę mocne o wymiarach 3×1,5 cm. Takie w zupełności wystarczają. Następnie określamy wysokość, od jakiej będziemy układać kafle, sugerując się wysokością mebli kuchennych. Najlepiej przyjąć zasadę, że kafelkujemy pół kafelki poniżej poziomu mebli stojących oraz pół kafelki powyżej dolnej krawędzi mebli wiszących. Wyznaczamy, więc linie dolną poziomu kafelek, koniecznie jak najbardziej poziomo, wzdłuż wszystkich ścian przeznaczonych pod kafle. Poniżej tej linii przykręcamy do ściany, nasze listwy na kołkach szybkiego montażu co około 50cm w taki sposób aby odstawały od ściany na 1,5 cm (inaczej mówiąc przykręcamy na płasko).Tak samo przykręcamy listwę ponad górną linią. Pamiętajmy, aby odstęp listew od siebie dobrze wymierzyć oraz aby listwy te ni były zbyt mocno dokręcane do ścian. Należy tak je dokręcić, aby ich nie pokrzywić. Przy samym dokręcaniu należy zwrócić szczególną uwagę na to aby czoła listew były pionowe w stosunku do siebie w razie potrzeby należy tu i tam troszkę przykuć bądź podłożyć drewnianym klinem. Poniżej podaję przykład takiego wyliczenia.
Przykładowe dane:
Dolna listwa na wysokości: 70cm
górna listwa na wysokości: 140cm
szerokość stosowanej kafelki: 10cm
szerokość krzyżyka dystansowego: 3mm
Pomiędzy górną a dolną listwą jest 70cm przestrzeni, więc wejdzie nam 7 kafli. Musimy jednak doliczyć fugi których w tym przypadku wyjdzie 6 więc musimy doliczyć dodatkowe 1,8 cm . co daje nam 71,8 cm odległości. Oczywiście moglibyśmy całość obniżyć, ale to już zależy od tego, na jakiej wysokości mają wisieć meble. Osobiście preferuję metodę poszerzania powierzchni kafelkowanej niż jej zmniejszania, gdyż w ten sposób uzyskuję większe pole manewru przy rozkładzie mebli kuchennych.
Po odczekaniu czasu podanego przez producenta środka gruntującego oraz po przygotowaniu listew poziomujących pierwsza warstwę możemy przygotować się do samego kafelkowania. Musimy mieć wiaderko – w miarę duże, wiertarkę z końcówką mieszającą oraz pacę z grzebieniem do rozprowadzania kleju. Oczywiście nie wolno zapomnieć nam o krzyżykach dystansowych, których grubość zależna jest od wybranych kafli oraz naszego poczucia estetyki (jedni lubią większe fugi pomiędzy kafelkami, inni mniejsze). W wiaderku mieszamy klej z wodą w proporcjach podanych przez producenta za pomocą mieszadełka zamocowanego do wiertarki. Przystępujemy do kafelkowania.
Kafelkowanie rozpoczynamy od tego fragmentu, który ostatecznie będzie najbardziej na widoku. Najlepiej końcówki w rogach zostawić do docięcia. Nabieramy kleju na packę i nakładamy około 0,5cm grubości na wysokość około dwóch kafli od dolnej listwy poziomującej. Następnie wyrównujemy klej grzebieniem umieszczonym z drugiej strony packi tak, aby powstały charakterystyczne bruzdy. Bierzemy kafle i przykładamy do ściany tak, aby przylegała ściśle do listwy dolnej i bocznej. Teraz najważniejsze, Bierzemy poziomicę i przykładamy ją do naszych listew na zmianę, do dolnej i górnej oraz dolnej i bocznej. W każdym przyłożeniu nasza kafelka musi lekko dotykać poziomicy. Jeśli tak jest to nakładamy kolejne kafle, pamiętając, aby każdą dokładnie sprawdzić i o tym, aby umieszczać krzyżyki dystansowe pomiędzy nimi. Dochodząc do rogu gdzie należy docinać kafle najlepiej robić to od razu nie odkładając docinki na później gdyż gorzej jest wszystko dopasować a poza tym zostawiamy za sobą gotowe, równo położone kafle. Pamiętajmy tez zaopatrzyć się w wiaderko z letnią wodą z płynem oraz szmatkę gdyż często możemy pobrudzić kafle zaprawą klejową, którą należy natychmiast zmyć, ponieważ po zaschnięciu jest to szalenie trudne.
Po wykafelkowaniu ścian, zanim zaprawa jeszcze przyschnie należy dokładnie sprawdzić czy szczeliny przeznaczone na fugi nie są czasem zabrudzone klejem. Jeśli tak należy resztki kleju jak najszybciej usunąć jakimś śrubokrętem lub czymś podobnym. Do pewności jeszcze raz przemywamy ściany wodą z płynem.
Gdy już wszystko mamy posprzątane po sobie możemy w czystym pojemniku rozrobić z wodą fugę, chyba, że korzystamy z fug już rozrobionych, co akurat jest nawet korzystniejsze, gdyż rozrabiając fugę samemu zawsze ryzykujemy, że rozrabiając kolejną porcję dodamy inną ilość wody lub mniej dokładnie wymieszamy przez możemy uzyskać pewne różnice w odcieniach fug. W przypadku fugowania także zaraz za sobą musimy dokładnie zmywać kafle, aby fuga nie przyschła gdyż po przyschnięciu jej zmycie staje się nie lada wyzwaniem dla każdego. Fugę nakładamy szpachelką dokładnie w szczeliny pomiędzy kaflami a następnie delikatnie przecieramy szmatką w kierunku prostopadłym do fugi (przecierając równolegle tylko wymyjemy fugę z szczeliny) i zostawiamy na parę minut pozwalając spoinie lekko przeschnąć. W tym czasie fugujemy kolejne miejsca na ścianie. Po kilku minutach wracamy na początek i tym razem dokładniej wycieramy kafle tak, aby już nie pozostawiać na nich najmniejszych zabrudzeń.
Po paru godzinach tej stosunkowo nudnej i żmudnej pracy możemy po raz kolejny wrócić na początek ściany i już na gotowo całość zmyć. Uważając oczywiście czy fuga jest już twarda. Jeśli nie to najlepiej zaczekać kilka godzin i mieć pewność, że podczas mycia nic nie popsujemy…
Jak widać efekt zadowalający, a wręcz jest lepiej niż przypuszczaliśmy. Kafelkowanie to wcale nie takie trudne zajęcie. Ogólnie rzecz biorąc wszystkie remonty z jakimi przyjdzie nam się spotkać wcale nie są takie trudne. Wystarczy odrobina chęci i zapału do pracy.
Co prawda w powyższej artykuło-poradzie skupiłem się na kafelkowaniu ścian, gdyż uważam, że jest to bardziej skomplikowane zajęcie niż kafelkowanie podłóg, nie mniej jednak wiedza tu zawarta z powodzeniem może zostać wykorzystana także do kafelkowania podłóg, ścian zewnętrznych, cokolików itp. Zasad jest ta sama przy wszystkich tego typu pracach. Zapraszam na kolejne części z cyklu Remontujemy mieszkanie…