Oddech dla trawnika – wertykulacja.
Nareszcie wiosna. Wszystko budzi się do życia. W naszym ogrodzie zaczyna się robić kolorowo. Jednak po tak długiej i ostrej zimie musimy wyjątkowo zadbać o nasze rośliny, aby przywrócić im dawny blask. Jedną z rośłin, która ucierpiała najbardziej jest nasz trawnik…
Leżał on bardzo długo pod grubą warstwą śniegu bez dostępu do tlenu i substancji odżywczych niezbędnych do życia. Dlatego niezbędna dla niego jest wertykulacja. Przed wykonaniem renowacji kosimy nasz trawnik na najniższej możliwej wysokości koszenia naszej kosiarki.
Zabieg ten przeprowadzamy dwutorowo pionowo i poziomo w tzw. „szachownicę” mamy wtedy pewność, że usunęliśmy większość niechcianych przez nas zanieczyszczeń trawnika. Dzięki specjalnie opracowanej technologi ustawienia noży, mamy pewność że nie powyrywamy zdrowej trawy, lecz tylką tą słabą i schorowaną.
Dzięki temu zabiegowi usuniemy z trawnika brzydki filc roślinny, mchy, porosty, grzyby, obumarłe źdźbła traw, oraz wszystko co przeszkadza naszemu zielonemu dywanowi w prawidłowym rozwoju. Zbieg wertykulacji trawnika jest niezwykle prosty, a wykonamy go przy użyciu specjalnie do tego przystosowanych urządzeń. Są to wertykulatory. Jeszcze kilka lat temu te maszyny były bardzo drogie i dostępne dla wąskiego grona zamożnych miłośników ogrodów. Jednak rozwój i konkurencja na tym rynku jest niezwykle dynamiczna i dlatego oferta ta z roku na rok się poszerza. Daje to możliwość obniżenia cen i teraz można już zakupić dobrej klasy wertykulator elektryczny za ok. 600-700zł, a profesjonalną maszynę spalinową za 2000-2500zł. Warto rozważyć opcję kupna „pół na pół” z sąsiadem lub wypożyczenie w jednej z firm ogrodniczych w naszym regionie.